fbpx
kliknij, aby włączyć zoom
Szukam ...
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
open map
Widok Mapa drogowa Satelita Hybrydowa Teren Moja lokalizacja Pełny ekran Poprzedni Następny
Wyszukiwanie podstawowe
Wyszukiwanie podstawowe
Wyszukiwanie zaawansowane
znaleziono 0 wyników
Wyniki wyszukiwania

Rozmowa z Piotrem Greczanowski – Firma Chinkalnia!

Dodane przez hahemik@gmail.com co do 8 lipca 2020
| 0

Chinkalnia – to największa w Europie sieć gruzińskich restauracji. Naszych gości chcemy przenieść do Gruzji, gdzie czekają na nich autentyczne potrawy, klimat, gościnna obsługa, długie toasty i dużo uśmiechu. Nazwa restauracji wywodzi się od gruzińskich pierożków w kształcie sakiewek wypełnionych mięsem oraz aromatycznym bulionem – Chinkali.  W menu znajdują się popoluarne dania kuchni gruzińskiej takie jak, wypiekane na oczach gości serowe Chaczapuri, pikantka zupa Charczo,  szaszłyki z grilla, pasty z bakłażana  gruzińskie wina i czacza oraz wiele innych.

Trochę historii – Jak rozpoczęła się działalność firmy?

Pierwsza Chinkalnia powstała w 2014 roku na Ukrainie, we Lwowie. Właściciel sieci – Vadym Kostenko zawsze marzył o posiadaniu własnej restauracji, a sympatia, jaką dążył Gruzję oraz kryzys ekonomiczny, który nawiedził Ukrainę w 2013 roku, tylko utwierdzi go w przekonaniu, że powinien spróbować swoich sił w nowym biznesie. Tak powstała pierwsza Chinkalnia na ulicy Fedorova blisko starego rynku we Lwowie. Restauracja cieszyła się ogromym zainteresowaniem, a kolejki przed wejściem utwierdziły nas w przekonaniu, że trzeba rozwijać się dalej. Druga Chinkalnia powstała w miejscu bardziej turystycznym, na Pasażu Krzywa Lipa, tam także nastąpił błyskawiczny sukces. W tym momencie pojawiły się osoby zainteresowane przeniesieniem konceptu do innych miast, wtedy też Vadym Kostenko zdecydował, że będzie rozwijać sieć restauracji w oparciu o franczyzę.

Od jakiego czasu są Państwo na rynku? Czy w tym czasie udało się wypracować model współpracy pozwalający na osiągnięcie sukcesu w branży?

Pierwsza restauracja franczyzowa na Ukrainie powstała w 2015 roku jeszcze w tym samym roku w październiku otworzyliśmy się w Polsce we Wrocławiu. Myślę, że w ciągu tych 5 lat udało nam się wypracować skuteczny model współpracy, który pozwala osiągnąć sukces na danym rynku. Na tę chwilę funkcjonuje 67 restauracji, z czego 65 jest prowadzonych przez naszych franczyzobiorców w 5 różnych krajach. (Ukraina, Polska, Białoruś, Litwa, Łotwa)

Jak na przestrzeni czasu zmienił się sposób prowadzenia działalności? Czy łatwiej było kiedyś czy teraz?

Na przestrzeni 5 lat wiele się nauczyliśmy,oczywiście mieliśmy swoje wzloty i upadki. W stosunkowo krótkim czasie musieliśmy dostosować się do specyfiki prowadzenia restauracji w różnych krajach. Na pewno teraz jest nam łatwiej, ponieważ nabyliśmy sporo doświadczenia.

Jaki jest koszt przystąpienia do sieci? Od czego jest on zależny? Czy mają Państwo kilka modeli współpracy?

Przystępując do naszej sieci franczyzobiorca dokonuje opłaty licencyjnej, która wynosi od 13 000 dolarów (w zależności miasta). Pobieramy też opłatę miesięczną w wysokości 2% od obrotu brutto. W czasie naszej współpracy nie pobieramy, żadnych dodatkowych opłat.

Czy obecnie mając na uwadze co raz większe wymagania konsumentów dotyczących produktów i usług – są Państwo w stanie zapewnić wysoką jakość świadczonych usług i z czego to wynika?

Mając na uwadze zachowanie najwyższej jakości, w naszych restauracjach wykorzystujemy wyłącznie produkty pochodzące od lokalnych dostawców, a potrawy przygotowujemy na miejscu. Naszym priorytetem jest też, aby w restauracji panowała słynna gruzińska gościnność.

Po jakim czasie następuje potencjalny zwrot z inwestycji, którą musi ponieść franczyzobiorca?

Średni zwrot z inwestycji następuje od 16 do 18 miesięcy od momentu otwarcia lokalu, natomiast tutaj wiele zależy od poniesionych nakładów. Jako franczyzodawca staramy się, tak prowadzić naszych franczyzobiorców przez okres adaptacji lokalu, aby zminimalizować koszt inwestycji.

Jak w każdym biznesie istnieje duża konkurencja – Czym na tym tle wyróżnia się sieć?

Kuchnia gruzińska nie jest tak popularna w Polsce, jak inne narodowe kuchnie. Dlatego też w wielu miastach pojawialiśmy się jako pierwsza restauracja serwująca gruzińskie specjały, co niewątpliwie jest dla nas ogromnym atutem.

Czy wasz koncept lepiej się sprawdza w mniejszych czy większych miastach? Czy rekomendujecie konkretne wymagania dotyczące liczby mieszkańców?

Preferujemy miasta powyżej 100 tys. mieszkańców natomiast wszystko zależy od lokalnej specyfiki . Nie możemy jednoznacznie stwierdzić gdzie koncept sprawdza się lepiej – to zależy, tak jak wspomniałem w mniejszych miastach gdzie pojawiamy się jako pierwsza gruzińska restauracja widzimy znacznie większe zainteresowanie, szczególnie w pierwszych miesiącach działalności. W dużych miastach chętniej odwiedzają nas turyści.

Czy potencjalny franczyzobiorca może liczyć na wyłączność w danym mieście?

Do tej kwestii podchodzimy indywidualnie, w większych miastach biorcy muszą liczyć się z tym, że może pojawić się restauracja prowadzona przez innego franczyzobiorcę, oczywiście z zachowaniem odpowiednich odległości pomiędzy lokalami. W małych miastach z racji specyfiki, często nie ma możliwości otwarcia kolejnego lokalu.

Co stanowi Państwa przewagę konkurencyjną pozwalającą na wyróżnienie się w segmencie franczyzodawców?

Przede wszystkim unikatowy koncept. Polacy uwielbiają kuchnię gruzińską oraz biesiady w kaukaskim stylu, dzieląc się jedzeniem, wznosząc toasty przy suto zastawionych stołach. Wciąż mało jest gruzińskich restauracji, a tłumy gości uświadamiają nas, że czeka nas jeszcze sporo pracy przy kolejnych otwarciach.

Jak obecna sytuacja związana z COVID -19 wpłynęła na działalność firmy?

Branża restauracyjna w ostatnich miesiącach mocno ucierpiała, dopiero teraz powoli zaczynamy się regenerować, jednak przed nami jeszcze długa droga do powrotu sytuacji sprzed epidemii.

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Porównaj oferty